Artykuły

"Nagrody i kary, czyli mądra dyscyplina"

Każde dziecko potrzebuje czuć się ważne i doceniane, a nagrody budują jego poczucie własnej wartości. Utrwalają dobre nawyki, a także pozwalają lepiej zorientować się dziecku, jakie są oczekiwania i wymagania rodziców. Nagrody są potwierdzeniem dla dziecka, że jego postępowanie jest dobre. Motywują i zachęcają do podejmowania trudniejszych zadań. By nagroda odniosła właściwy skutek, musi być przemyślana i adekwatna do sytuacji.

 

Psychologowie twierdzą, że najlepszą metodą wychowawczą jest nagroda, a nie kara.

Przedszkolak (2-5 l.)

Dwulatek nie potrafi współpracować. Bardzo chce zaznaczyć swoją niezależność, ale nie radzi sobie w wielu sytuacjach. Dlatego dostrzeganie jego pozytywnych zachowań jest bardzo ważne. Czterolatek więcej rozumie, ale nie jest jeszcze przekonany, że dobre zachowanie czemuś służy i opłaca się bardziej niż złe. Małe dziecko musi otrzymać czytelny komunikat, za co i dlaczego jest nagradzane.

Okazuj zachwyt, chwal Już od najmłodszych lat smyk powinien wiedzieć, że najcenniejszą nagrodą jest uśmiech mamy, buziak czy aprobata słowem. Dlatego jak najczęściej nagradzaj dziecko tymi prostymi sposobami. Maluch będzie szczęśliwy, gdy buziakiem docenisz jego nową umiejętność, np. samodzielne zawiązanie sznurowadła.

• Mów o swoich uczuciach Nie żałuj smykowi słownych nagród. Ale mów, z czego dokładnie jesteś zadowolona. Nie używaj ogólników. Zamiast odruchowo mówić: "Jaki piękny rysunek" czy "Och, jak ładnie", powiedz: "Bardzo podobają mi się domki i chmurki, które rysujesz"; zamiast: "Przedstawienie się udało", powiedz: "Byłam dumna, jak mówiłeś wierszyk".

Nagradzaj natychmiast Przedszkolak nie ma poczucia czasu. Dla niego ważne jest tu i teraz. Nie składaj obietnic oddalonych w czasie, np. "Nie biegałeś w sklepie, więc jutro pójdziemy na plac zabaw". To dla dziecka odległa i niezrozumiała przyszłość. Otrzymując nagrodę odległą w czasie, dziecko może nie skojarzyć jej wcale ze swoim dobrym zachowaniem.

Mały uczeń (6-10 l.)

Kilkulatek rozumie, że nagroda jest skutkiem dobrego zachowania. Widzi, że ono się opłaca. W nagradzaniu trzeba zachować rozsądny umiar, bo kilkulatek może szybko nauczyć się bycia interesownym. Może kalkulować: "Robię to, czego chcą rodzice i coś za to dostaję".

Doceniaj wysiłek Należy nagradzać dziecko przede wszystkim za wysiłek włożony w wykonanie zadania, szczególnie, gdy sprawiło mu ono trudność. Nie można natomiast nagradzać za wywiązywanie się z codziennych obowiązków, jak sprzątniecie pokoju czy wyniesienie śmieci. Jeżeli masz potrzebę wyróżnienia dziecka, wystarczy słowo "dziękuję". Malec musi mieć poczucie, że gdy robi coś dobrego, robi to dla siebie i innych.

Dawaj przywileje Unikaj drogich nagród materialnych i pieniężnych. Łatwo do nich przyzwyczaić dziecko. Z czasem zaczyna oczekiwać coraz więcej. Niezastąpioną nagrodą jest poświęcony dziecku czas (np. wspólne wyjście do kina). Można też dać dodatkowy przywilej, jak późniejsze pójście spać itp.

Mądre karanie dziecka

Choć zaleca się, by unikać kar, to czasem i one są potrzebne. Karcenie w pewien określony sposób wyznacza dziecku granice. Daje możliwość przemyślenia niewłaściwego zachowania. Ale kara nie może być sposobem rozładowania negatywnych emocji, frustracji rodzica czy wyrazem bezsilności - "nie daję już rady, więc karzę...". Kara nigdy nie może krzywdzić dziecka, ranić jego uczuć. Pociecha musi mieć zawsze jasny komunikat, że nie karcisz jej, tylko jej zachowanie. Stosuj kary w ostateczności.

Małe dziecko (2-5 l.)

Przedszkolak nie ma wystarczającej wiedzy o świecie, nie zna panujących zasad. Często robi coś nieświadomie, niechcący. A czasem po prostu sprawdza reakcje rodziców. Nim ukarzesz, zastanów się najpierw, dlaczego dziecko tak się zachowało. Może chciało zaznaczyć swoją obecność, zwrócić na siebie uwagę lub jest po prostu zmęczone.

Ucz konsekwencji Kara musi być związana z przewinieniem. Gdy dziecko nachlapało w łazience czy zrobiło bałagan, nie mów, że nie dostanie za to loda albo nie obejrzy bajki. Bezpośrednio po złym zachowaniu powinnaś pokazać smykowi, że musi ponieść konsekwencje. Jeżeli wylał wodę, daj ściereczkę i powiedz, że musi posprzątać; gdy rozrzucił zabawki, niech nie bawi się innymi, dopóki nie pozbiera starych. Dziecko odczuje wtedy konsekwencje na własnej skórze i będzie umiało je powiązać z danym zachowaniem.

Ostrzegaj Zawsze powinnaś dać dziecku możliwość uniknięcia kary. Daj szansę na zmianę zachowania przez słowne ostrzeżenie. Np. powiedz stanowczo: "Nie można rzucać zabawkami, bo się psują", "Nie skacz po łóżku, proszę, zejdź natychmiast". Ostrzeżenie uczy dziecko kierowania własnym zachowaniem, przeanalizowania go i podjęcia decyzji, jak dalej postępować. Gdy mimo ostrzeżenia maluch nadal robi swoje, możesz go ukarać. Jednak kara nie powinna być dotkliwa. Dla malca karą jest samo surowe spojrzenie mamy czy niewzięcie na ręce.
Wyjaśniaj Smyk powinien wiedzieć, za co jest karany. Nie mów: "Byłeś niegrzeczny, więc...". Konkretnie nazwij złe zachowanie, np. "Nie zgadzam się, żebyś bił mnie pięściami, dlatego dopóki będziesz to robił, nie wezmę cię na ręce". Podpowiadaj dziecku, co mogłoby zmienić w zachowaniu w przyszłości.

Mały uczeń (6-10 l.)

Wie już, że obowiązują pewne zasady i kanony zachowania. Zdaje sobie też sprawę, jakie mogą być skutki, konsekwencje jego złego zachowania. Ale nie zawsze chce przestrzegać wyznaczonych zasad. Czasem się buntuje, i próbuje sprawdzić, na ile rodzice mu pozwolą.

Nie karz przy innych Kilkulatek lubi być chwalony w obecności osób trzecich, np. dziadków, cioci. Ale z karceniem jest odwrotnie. Gdy mama wymierza mu karę przy cioci, czuje się zawstydzony i upokorzony. Budzi się w nim złość, opór i brak zrozumienia kary.

Nie zmieniaj obowiązku w karę Gdy wiesz, że pociecha nie lubi sprzątać pokoju, nie karz jej tego robić, gdy nabroi, mówiąc: "Natychmiast idź sprzątać swój pokój".

Nie negocjuj Gdy wyznaczyłaś już karę, wyjaśniłaś jej powód, nie wdawaj się w dyskusje. Samo podjęcie negocjacji, np. o skróceniu kary, jest dla smyka sygnałem, że karę można odwlec, wycofać lub zmienić.

Dobre i złe słowa w dyscyplinowaniu

Treść tego, co mówisz i sposób, w jaki mówisz do dziecka, w dużym stopniu wpływa na jego zachowanie. Pewne słowa i zwroty pomagają w komunikacji. Inne wręcz przeciwnie. Mogą działać jak "płachta na byka" i utrudniać porozumienie. Zwracaj uwagę na ton wypowiedzi. Mów spokojnie, bez krzyku, ale zdecydowanie, stanowczo.

Co mówić do dziecka

Dzięki formułowaniu wypowiedzi w określony sposób, łatwiej nakłonisz pociechę do właściwego zachowania. Zobacz, co i jak lepiej powiedzieć, by odnieść sukces.

Zamiast "nie" mów "tak" Smyk nie chce stosować się do zakazów? Łatwiej mu będzie przyjąć zakaz do wiadomości, gdy zmienisz go w pozytywny przekaz. Nie rozpoczynaj zdanie od słów typu: "nie wolno...", "nie rób...", "zabraniam ci...". Zamiast: "Nie wolno rzucać papierków po cukierkach na chodnik", powiedz: "Papierki po cukierkach zawsze wrzucamy do kosza na śmieci".

Zamiast stawiania warunków, informuj Unikaj zwracania się do dziecka: Jeśli..., to...", ("Jeśli posprzątasz zabawki, to pójdziemy na plac zabaw"). Rozpoczynaj raczej od słów: "Kiedy to zrobisz..., to..." ("Kiedy posprzątasz zabawki, to pójdziemy na plac zabaw").
Czego nie mówić

Czasem zupełnie nieświadomie wypowiadamy słowa, które mają skłonić pociechę do zmiany zachowania, a przynoszą odwrotny efekt.

Unikaj etykiet Nie powtarzaj określeń typu: "ty łobuziaku", "ty złośniku". Gdy dziecko myśli, że jest łobuziakiem, złośnikiem, w końcu tak zaczyna się częściej zachowywać. Brakuje mu motywacji, by się zmienić. Lepiej powiedz: "Zachowujesz się niegrzecznie", wtedy oceniasz zachowanie, nie dziecko.

Nie porównuj Czasem mówisz: "Zobacz, jaki Krzyś jest grzeczny". Choć nie masz złych intencji, dajesz do zrozumienia dziecku, że jest gorsze od kolegi i odbierasz mu wiarę w siebie. Olga Kamińska

 


Czytaj więcej na http://mamdziecko.interia.pl/wychowanie/news-nagrody-i-kary-czyli-madra-dyscyplina,nId,619978?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


Biuro Your Nanny
ul. Czerniakowska 26 00-714 Warszawa
tel. 518 858 304