Artykuły

"W Majowym ogrodzie"

Opowieść o zmaganiach, wyzwaniach, porażkach i sukcesach... Oto przykład mądrej mamy, dla której autyzm córki to nie koniec świata...

 

"Jak to się zaczęło...

 

Dlaczego ją tak rozpieszczasz? - po raz setny słyszę to pytanie z ust Ciotki, która nie może zrozumieć, że moja córka boi się ludzi.

 

Już nie przesadzaj, nie będę mówić ciszej tylko dlatego, że tu jest dziecko. Żadne dziecko się nie boi jak się mówi! - no tak, sąsiadka też uważa, że przesadzam. Wiem, że trudno jest sobie wyobrazić dwulatkę usiekającą na oślep, wprost na ścianę, tylko dlatego, że ktoś lekko stuknął w stół...

 

Trudne pytania

 

Na paczątku były tylko pytania. Najpierw moje: dlaczego ona bez przerwy płacze? Dlaczego nie śpi? Czemu mnie odpycha? Czemu jak już odepchnie i ją odłożę, to płacze jeszcze bardziej, przeciez nie chciała być przytulona? Czemu powtarza to samo pytanie przez godzinę? Czemu nie odstępuje mnie nawet na jedną minutę? Czemu nie chce się z nikim bawić? Czemu ucieka przed dziećmi?...

 

Potem pojawiły się oceny: za często ją nosisz na rękach. Za mało je. Za mało jest z dziećmi. Jak nie lubi dzieci, to jej do nich nie prowadzaj. Za słabo się rozwija. Za bardzo się rozwija. Jest zbyt rozpieszczona...

 

I w reszcie: robiłaś jej diagnozę? Jak to jaką, w kierunku autyzmu. Czemu nie? Ale zobacz – od kilku miesięcy bawi się koralikami, wszędzie widzi koraliki, czemu nei sprawdzisz?

 

Nie znałam odpowiedzi na pytania. Wiedziałam, że nie jest to książkowy Autyzm, ponieważ Majcia chce się z nami komunikować. Ale co się działo?

 

Rozczarowania

 

Majeczka poszła do zwykłego przedszkola, w którym była grupa 2,5latków. Dzieci było 5. Dwie Panie. Maja była zachwycona, nawet nie mówiła mi cześć, od razu biegła.

 

Po dwóch miesiącach zostałam wezwana w godzinach pracy wychowawczyń.

 

  • Maja stoi cały dzien w kącie. Nic nie mówi. Nie bawi się. Jak idziemy do sali z pianinem, zaczyna strasznie krzyczeć i nie przestaje, póki z nią nie wyjdę. Uderzyła chłopca... Nie możemy zajmować się tylko nią.

 

Dlaczego dopiero po dwóch miesiącach mi to powiedziano? Czemu moja córeczka, która chciała chodzić do przedszkola, nagle cofnęła się w rozwoju? Co się stało, że nastąpiła taka zmiana? Odpowiedzi nie znam do dziś.

 

Postanowiłam zebrać to w całość

 

Maja nie ma głębokiego Autyzmu, jej objawy zahaczają o to zaburzenie. Całościowe zaburzenie rozwoju z większością objawów autyzmu – tak brzmi diagnoza przetłumaczona na język codzienny. A nieprzetłumaczona... ze spektrum Autyzmu.

 

Oto co było u nas

 

  • od pierwszego miesiąca życia moja córeczka nie tolerowała obcych ludzi, odwracała od nich główkę, jak tylko była w stanie ją odwrócić.

  • uciekała przed cudzym wzrokiem

  • nie tolerowała wielu dźwięków na raz, albo mówiła jedna osoba, albo Maja zaczynała płakać. To jej zostało – albo mówi jedna osoba, albo mała zaczyna wszystkich zagłuszać – odcina się w ten sposób od chaosu dźwiękowego

  • dziś umie powiedzieć: tu mnie nie głaszcz bo mnie to boli, pogłaszcz mnie tu. Wcześniej po prostu płakała, odpychała mnie, gdy chciałam ją utulić, krzyczała i wiła się przy próbie noszenia a jednocześnie... bardzo chciała być przy mnie

  • przeraża ją wzroku, szczególnie dzieci. Zasłania oczka, odwraca się, krzyczy, ucieka

  • przerażają ją zwierzęta, gdy są bliżej niż na 10 metrów (obecnie jest jeden wyjątek)

  • nawet dotyk rośliny, listka – budzi strach

  • Maja od urodzenia panicznie bała się dźwięków – na początku prawie wszystkich, dziś już tylko niektórych.

 

Zapisałam Maję na diagnozę..."

 

źródło: www.dlamaji.pl

Jeśli pragniesz poznać Majowy ogród i pomóc sprawiać, by był znany i przyjazny dziecku odwiedź stronę www.dlamaji.pl


Biuro Your Nanny
ul. Czerniakowska 26 00-714 Warszawa
tel. 518 858 304