Artykuły

Siła dotyku

 "Czule dotykać i być delikatnym potrafi tylko ten, kto czułego dotyku sam potrzebuje." (Hermann Hesse)

 

 

Ponad wiek temu, za naszą zachodnią granicą pewien lekarz podczas odwiedzin w domu dziecka spotkał starszą kobietę noszącą na rękach chore dziecko. Powiedziano mu, że kobietę tę wzywano w przypadkach, gdy medycyna nic już nie mogła zrobić. Personel zgodnie twierdził, że za każdym razem noszenie dziecka na rękach przynosiło mu poprawę, co dawało efekt graniczący z cudem.

Jak wiemy dzieci potrzebują dotyku od pierwszych chwil swojego życia. Wielokrotnie udowodniono, że dzięki stosowaniu masażu wcześniaki szybciej przybierają na wadze i lepiej się rozwijają. Niemowlęta cierpiące z powodu kolki, dzięki dotykowi lepiej i dłużej śpią, są bardziej odporne na choroby nowotworowe. Nie trzeba nikogo przekonywać, że dzieci przytulane, głaskane, masowane wykażą w przyszłości większe kompetencje społeczne.

W ciągu pierwszych 18 miesięcy życia, dziecko poznaje świat poprzez dotyk. Uwielbia wkładać wszystko do buzi, ssać (nawet między posiłkami). Ewolucja pokazała, że dzieci pozbawione troskliwego dotyku częściej chorują, a nawet umierają. To wlaśnie w wyniku takich braków powstaje "choroba sieroca" czy "hospitalizm".

Im więcej jest bliskich kontaktów pomiędzy ciałem matki a ciałem małego dziecka, tym większe jest jego przywiązanie do matki. Te same badania dowiodły jednak, że rodzona matka nie jest jedyną osobą, która może zapewnić małemu dziecku przetrwanie. Okazało się bowiem, że kojący dotyk ma większe znaczenie niż karmienie piersią. Zatem tatusiowie i rodzice adopcyjni mają w tej kwestii podobne możliwości.  

 

 mgr Emilia Pyzel

Pedagog,

Główny Specjalista ds. Rekrutacji

 


Biuro Your Nanny
ul. Czerniakowska 26 00-714 Warszawa
tel. 518 858 304